Podwójny rocznik 2027: dlaczego maturę zda prawie 400 tysięcy osób
W 2027 roku do matury może podejść prawie 400 tysięcy osób, najwięcej od osiemnastu lat. To tak zwany podwójny rocznik. Łatwo zrzucić to na jedną decyzję jednego ministra, ale prawda jest ciekawsza. Ta historia zaczyna się dwadzieścia lat wcześniej i jest sumą wyżu demograficznego oraz kilku reform, wprowadzanych i odwracanych przez kolejne rządy. Prześledźmy ją po kolei.
Wszystko zaczyna się od wyżu
Na przełomie lat 2007-2009 w Polsce rodzi się wyjątkowo dużo dzieci. W trzech rocznikach przychodzi na świat ponad 1,2 miliona osób. To one, kilkanaście lat później, utworzą rdzeń rekordowego rocznika maturalnego.
Oś czasu w skrócie
2007-2009
Wyż demograficzny, ponad 1,2 mln urodzeń. Rządzi koalicja PO-PSL, ministrem edukacji jest Katarzyna Hall.
2009
Sejm uchwala obniżenie wieku szkolnego z 7 do 6 lat. Prezydent Lech Kaczyński wetuje ustawę, Sejm odrzuca weto.
2012-2013
Rząd Donalda Tuska i minister Krystyna Szumilas przesuwają reformę o dwa lata i dzielą rocznik 2008 na dwie części.
2014-2015
Do pierwszych klas trafiają dwie wielkie grupy: około 516 tys. i 534 tys. dzieci. Reformę wdraża minister Joanna Kluzik-Rostkowska.
2016
Rząd Beaty Szydło i minister Anna Zalewska przywracają obowiązek szkolny od 7. roku życia, ale wielkich grup nie da się już cofnąć.
2017
Likwidacja gimnazjów. Wraca ośmioletnia podstawówka, czteroletnie liceum i pięcioletnie technikum.
2022-2023
Dwie wielkie fale kończą podstawówkę: prawie 503 tys. i ponad 512 tys. uczniów.
2027
Absolwenci pięcioletnich techników (z 2022) i czteroletnich liceów (z 2023) spotykają się na jednej maturze.
Reforma sześciolatków i jej zawijasy
W latach 2007-2009 rządzi koalicja PO-PSL Donalda Tuska, a ministrem edukacji jest Katarzyna Hall. W 2009 roku Sejm uchwala obniżenie wieku szkolnego z siedmiu do sześciu lat. Prezydent Lech Kaczyński wetuje ustawę, ale Sejm odrzuca jego weto. W pierwotnym planie wszystkie sześciolatki miały obowiązkowo ruszyć do szkół już w 2012 roku.
W 2012 roku reforma miała wejść w życie, ale rząd Tuska i nowa minister Krystyna Szumilas przesuwają ją o dwa lata. Rok później rocznik 2008 zostaje podzielony: dzieci urodzone w pierwszej połowie roku idą do szkoły w 2014, a z drugiej połowy w 2015, razem z całym rocznikiem 2009.
Skutek jest taki, że do pierwszych klas trafiają dwie spęczniałe grupy. W 2014 roku jest to prawie 516 tysięcy dzieci (rocznik 2007 i pierwsza połowa 2008), a w 2015 około 534 tysięcy (druga połowa 2008 i rocznik 2009). Reformę wdraża wtedy minister Joanna Kluzik-Rostkowska.
W 2016 roku rząd Beaty Szydło i minister Anna Zalewska przywracają obowiązek szkolny od siódmego roku życia. Ale tych dwóch wielkich grup nie da się już cofnąć. One są już w szkołach i przechodzą do kolejnych klas.
Likwidacja gimnazjów dokłada drugą falę
W 2017 roku wchodzi kolejna reforma rządu Beaty Szydło i minister Zalewskiej. Znikają gimnazja, wraca ośmioletnia podstawówka, czteroletnie liceum i pięcioletnie technikum. To właśnie ta zmiana ustawia tory, po których dwie wielkie grupy dojadą do matury w tym samym roku.
W 2022 roku pierwsza wielka grupa kończy ośmioletnią podstawówkę, prawie 503 tysiące uczniów. Część z nich wybiera pięcioletnie technikum, które skończy w 2027 roku. Rok później podstawówkę kończy druga fala, ponad 512 tysięcy uczniów, a część z nich idzie do czteroletniego liceum, które również skończy w 2027.
Rok 2027: dwie drogi schodzą się w jednym terminie
W jednym terminie spotykają się absolwenci pięcioletnich techników, którzy podstawówkę skończyli w 2022 roku, oraz absolwenci czteroletnich liceów, którzy skończyli ją w 2023. Stąd nazwa podwójny rocznik.
Dla porównania w 2025 roku do obowiązkowej matury podeszło około 255 tysięcy absolwentów. Prognoza na 2026 rok to około 320 tysięcy, a na 2027 aż 386 tysięcy. Jeśli się sprawdzi, będzie to największy rocznik maturalny od 2009 roku, czyli od osiemnastu lat. Rok później, w 2028, liczba ma spaść do około 271 tysięcy.
Co to znaczy dla maturzysty
Podwójny rocznik to nie wyrok, ale realna informacja. Więcej kandydatów to zwykle wyższe progi na kierunkach, gdzie liczy się chemia rozszerzona, czyli na medycynie, farmacji czy biotechnologii. Czy progi faktycznie rosną, pokazują pierwsze listy w rekrutacji na medycynę 2026. O samych liczbach i progach pisałem osobno we wpisie o tym, ilu maturzystów przystąpi do matury w 2027 i 2028 roku.
Wniosek z całej tej historii jest prosty: podwójny rocznik nie powstał przez jedną decyzję jednego ministra. To suma wyżu z lat 2007-2009, reformy sześciolatków Katarzyny Hall, jej przesuwania i dzielenia rocznika za Krystyny Szumilas oraz późniejszej likwidacji gimnazjów i wprowadzenia czteroletnich liceów i pięcioletnich techników przez Annę Zalewską.
Źródła: dane o urodzeniach pochodzą z GUS, liczby i prognozy maturzystów z CKE oraz zestawień Perspektyw, a daty i autorstwo reform z publicznie dostępnych aktów prawnych i informacji o pracach Sejmu.
Jeśli zdajesz w tym roczniku i chcesz przygotować chemię tak, żeby próg nie był problemem, zobacz nasze kursy z chemii do matury.
Skoro konkurencja rośnie, warto zacząć wcześniej. Sprawdź kurs wakacyjny z chemii i wejdź w rok szkolny z przewagą.